Synology – Problem ze zmianą nazw folderów współdzielonych

Ostatnio wpadłem na pomysł zmiany nazw folderów współdzielonych, udostępnianych domyślnie przez DSM. Jakoś tak bardziej podoba mi się jak mam wszystko po polsku.

Foldery “music”, “photo” i “video” zmieniłem kolejno na “muzyka”, “zdjecia” i “filmy”. Wszystko odbyło się bez problemów, w konfiguracji Folderów współdzielonych pojawiły się nowe nazwy.
Natomiast po restarcie, ku mojemu zdziwieniu oprócz moich zmienionych folderów pojawiły się również foldery domyślne (których nie można było usunąć).
Dodatkowo podczas próby oglądania zdjęć po DLNA folder ze zdjęciami był pusty.Okazało się ze konfiguracja udostępnianych folderów w “Usługa indeksowania multimediów” nie została zmieniona przy okazji zmiany nazewnictwa i w dalszym ciągu wskazywała na foldery domyślne.

Zdecydowałem się cofnąć całą akcję i przywrócić dane w domyślnych folderach – denerwowało mnie to że via smb foldery domyślne w dalszym ciągu były dostępne (być może wystarczyło ukryć je poprzez konfigurację ale nie chciało już mi się mieszać).

Poza tym zachowanie domyślnych nazw uchroni przed ewentualnymi problemami po wykonaniu upgrade DSM.  Oczywiście chętni mogą pobawić się symlinkami lub zamontować udział kilkukrotnie z opcją –bind.

…a wszystko zadziało się na DSM 4.0-2228 🙂

Firefox – nie widać pierwszej i ostatniej karty po aktualizacji

Po aktualizacji Firefox’a do wersji 14.0.1 pojawił się dziwny psikus z kartami…

Opis problemu:

  • na pasku z kartami nie widać pierwszej i ostatniej karty, nie można się na nie przescrollować, natomiast można je wybrać z listy
  • pojawił się problem z przewijaniem listy kart, do pewnego momentu działa, później nie.

Okazało się że problem tkwi w zastosowanym motywie.

Rozwiązanie:

Przywrócenie domyślnego motywu i restart

Opcjonalnie można wykonać start przeglądarki w trybie awaryjnym i zobaczyć czy przy wyłączonych dodatkach w dalszym ciągu będzie występował problem. Opis możliwości trybu awaryjnego znajduje się tutaj -> https://support.mozilla.org/kb/Safe+Mode

www.tunnelbroker.net – automatyczna aktualizacja adresu IPv4

Przy wykorzystaniu tunelu udostępnianego przez www.tunnelbroker.net można ustawić sobie automatyczne aktualizowanie adresu IPv4 końcówki klienckiej.

Oczywiście można to wykonać ręcznie po zalogowaniu się do swojego panelu zarządzania tunelem, jednak zaprzęgnięcie do tego routera lub jakiegoś skryptu jest rozwiązaniem zdecydowanie bardziej wygodnym.

Istnieją dwa rodzaje aktualizacji:

  • Bez jawnego podania adresu IP – adres pobierany podczas wywołania linku – w tym przypadku wywołanie musi nastąpić z hosta, który jest końcówką tunelu:
    https://<USERNAME>:<PASSWORD>@ipv4.tunnelbroker.net/nic/update?hostname=<TUNNEL_ID>
    https://ipv4.tunnelbroker.net/nic/update?username=<USERNAME>&password=<PASSWORD>&hostname=<TUNNEL_ID>
  • Z jawnym podaniem adresu IP – adres przekazywany jako parametr wywołania, wywołanie z obojętnie jakiego hosta:
    https://<USERNAME>:<PASSWORD>@ipv4.tunnelbroker.net/nic/update?hostname=<TUNNEL_ID>&myip=<IP ADDRESS>
    https://ipv4.tunnelbroker.net/nic/update?username=<USERNAME>&password=<PASSWORD>&hostname=<TUNNEL_ID>&myip=<IP_ADDRESS>
Oczywiście jako parametry podajemy:
  • <USERNAME> – nazwę konta
  • <PASSWORD> – hasło
  • <TUNNEL_ID> – ID tunelu
  • <IP_ADDRESS> – adres IPv4 jaki ma być ustawiony dla końcówki

W przypadku routerów opartych o oprogramowanie OpenSource – Tomato, OpenWrt itd zawsze jest możliwość wywołania typu CustomLink w opcjach DDNS, gorzej jest z routerami posiadającymi oprogramowanie producentów, wtedy należy posiłkować się skryptami uruchamianymi z jakiegoś PC lub serwera.

 

Windows 7 – wyłączenie tunelu TEREDO

Domyślnie w Windows 7 jest dostępna łączność do sieci IPv6 via tunel TEREDO.

Nie każdy jest zainteresowany korzystaniem z tego rozwiązania, ja akurat używam innego providera do łączności z siecią IPv6.

Wyłączenie TEREDO:

  1. Uruchomienie konsoli cmd jako administrator
  2. Wywołanie:netsh interface teredo set state disabled
  3. I to by teoretycznie było na tyle – dla pewności można zrestartować system i sprawdzić stan: netsh int ipv6 show teredo

Ponowne włączenie TEREDO:

Wywołanie: netsh interface teredo set state type=default

Windows 7 x64 – czarny ekran po instalacji sterowników NVIDIA

W ostatnim czasie składałem nowego kompa działającego pod kontrolą MS Windows x64, wyposażonego w kartę NVIDIA. Instalacja przebiegła dość sprawnie, jednak niemiła niespodzianka pojawiła się po zainstalowaniu driverów NVIDIA… Po ponownym uruchomieniu maszyny w momencie, kiedy powinien ładować się ekran logowania pojawiał się czarny ekran … i tak sobie wszystko dalej czekało bez jakichkolwiek komunikatów.

Przywrócenie ostatniej dobrej konfiguracji nie pomogło, jedyne opcje naprawy to cofnięcie punktu przywracania lub uruchomienie trybu awaryjnego i usunięcie wcześniej zainstalowanych driverów.

Po kilku godzinach mieszania i szperania po forach dyskusyjnych,  tuż przed decyzją o reinstalacji systemu udało się namierzyć problem. Wcześniej po przeczytaniu kilku postów na forach próbowałem bezskutecznie cofnąć wersję sterowników, czyszcząc wcześniej pozostałości po starym sterowniku Driver Sweeperem. Manewr powtórzyłem chyba dla 5 ostatnich wersji sterowników NVIDIA wstecz – oczywiście bezskutecznie.

Okazało się że przed zainstalowaniem driverów NVIDIA system korzystał ze standardowego sterownika graficznego. W międzyczasie jeszcze sprawdzałem jeszcze jak działa zintegrowana w procesorze karta graficzna – może jeszcze tutaj coś się namieszało. Pracując przy wykorzystaniu standardowego sterownika graficznego zwiększyłem rozdzielczość ekranu do maksymalnej dostępnej.

 

Rozwiązanie problemu:

  1. Uruchomienie systemu w rozdzielczości 640×480 (F8 podczas startu i wybór odpowiedniej opcji)
  2. O dziwo w tym momencie system normalnie się uruchomił, korzystając z właściwego sterownika graficznego
  3. Zmiana rozdzielczości z 640×480 na 1680×1050 (rozdzielczość natywna dla używanego panelu LCD)
  4. Restart maszyny

…i wszystko działa bez problemu

Pozostaje pytanie – kto dał ciała, M$ czy NVIDIA…akurat nie darzę sympatią obydwu tych firm. Problem wydał się trywialny, jednak podejrzewam że nie jedna osoba przez coś takiego reinstalowała system. O podobnych zachowaniach wyczytałem w postach nawet sprzed 3-4lat – zazwyczaj rozwiązanie polegało na reinstalacji systemu.